Od zawsze sprzątanie mieszkań było moją pasją. Lubiłam mieć porządek w pokoju. Codziennie wycierałam kurze mokrą szmatka, co drugi dzień odkurzałam, a co 2 tygodnie myłam okna. Mama była ze mnie dumna, choć śmiałą się, że rośnie ze mnie pedantka. Śmiały się ze mnie dzieci w przedszkolu jak mówiłam im, że jak dorosnę to zostanę sprzątaczką. Nikt nie rozumiał, że ja naprawdę to lubię. Na szczęście nie zostałam sprzątaczką, ale założyłam firmę sprzątającą.